Sąsiad twój wróg?

Przeprowadziłem eksperyment na sąsiadach. Zbadałem mianowicie ile jest prawdy w lansowanej przez warszawską prasę codzienną tezie, że w wielkim bloku sąsiad twój wróg.
Miejsce: wielki blok na Mokotowie. 10 pięter, 2 klatki, 4 mieszkania na każdej. Mrowisko. Króliki doświadczalne w różnym wieku: od ogarniętych znieczulicą małolatów przez sfrustrowanych średniaków po niegrzecznych staruszków a nawet moherowe babuszki.
Tragiczny stan instalacji elektrycznej w samochodzie zmusił mnie do szukania pomocy u obcych ludzi. Pierwszy z brzegu napotkany sąsiad, na oko czterdziestoparolatek o twarzy naznaczonej piętnem morza wypitego alkoholu, widziany przeze mnie pierwszy raz w życiu, co prawda nie miał kabli do akumulatora, ale na wszelki wypadek wyjaśnił, gdzie w pobliżu jest tani i dobry elektryk. Doradził też aby powołać się na niego, jakby co.
Kilka kroków dalej akurat parkował jakiś nieznany mi z nawet widzenia staruszek, który bez oporów zaprosił mnie, obcego człowieka, do mieszkania, tam wręczył rzeczone kable i powiedział, żeby oddać dopiero, gdy już nie będą potrzebne.
Dobra nasza kable mam. Wychodzę przed blok i rozglądam się, kogo by tu zaczepić? Padło na chłopaka, który nieopodal parkował. Zagadnięty, bez oporu podjechał kawałek, i użyczył prądu z akumulatora.
Śmiać mi się chce, gdy czytam opinie dętych znawców socjologii czy psychologii, z takim upodobaniem cytowanych przez prasę, że nie da się, że za duże bloki, że mało czasu, brak więzi, znieczulica…
Otóż można, byle z uśmiechem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s